"Wiatrem malowane"

 

 

     Pani Janina Woźniak urodzona w 1951 r. zaczęła pisać wiersze stosunkowo późno, bo w 2005 r. poruszona śmiercią papieża Jana Pawła II.Jej wiersze są przepełnione zachwytem nad przyrodą. Są one także próbą podsumowania życia, opowiadają o wzruszeniach dzięcięcych, o pierwszej miłości. Nie stroni także od subtelnych erotyków. Często w wierszach wspomina dzieciństwo spędzone na wsi i życie wśród bujnej przyrody:

 

Tak dawno nie byłam na wsi...

tak dawno nie widziałam

jaskółczych gniazd...

nie potwory.

(Jest las)

 

Wspomina też, że melancholijny smutek i zaduma nad życiem i losem człowieka, jak w wierszach Norwida, towarzyszyły jej zawsze:

 

O ile pamiętam

Zawsze smutek był mi bratem

Samotnością siostra

( Smutek był mi bratem)

 

Pani Janina przepięknie portretuje przyrodę i pory roku, ot choćby obraz jesieni w wierszu "Pożegnanie":

 

Widzę jak jaskółki zmęczone

ostatni raz przed odlotem

latają nisko nad ziemią

obiecują deszcz

a jabłoń ogarnięta

czerwonym płomieniem

w powietrzu daje znak jesieni

że już jej czas

 

Mnie jako redaktorowi tego zbioru, najbardziej podoba się wiersz "Pomyłka Pana Boga". Bardzo to gorzki utwór, ale też bardzo prawdziwy, osobisty, przeżyty i przemyślany, oryginalny. Poetka podczas majowej bezsennej nocy snuje niewesołe rozmyślania:

 

Ptaki zaczną śpiewać

zacznie się normalne codzienne życie

tak samo tłoczne i ciasne

tak samo jak moje nieokiełzane myśli

smutne i szare widzące świat

w szarych kolorach i ludzi

co niektórych nazywam pomyłką Pana Boga

choć sama może nie jestem lepsza od nich (...)

 

Cóż, kazdy z nas ma podobne przemyślenia, ale obowiązkiem poety jest wzywać nas do opamiętania do powrotu do miłości bliźniego:

 

Jali stosunek mają do życia

jak wszystko depczą i niszczą

jak podmieniają w wulgaryzm

piękne słowa

nie ma dla nich świętości

nie ma poszanowania starszych

nie istnieje dla nich piękno

nie czują muśnięcia wiatru

nie czują promieni słońca

nie czują tego co ich otacza

są jak te głazy bez duszy

obojętni na miłość - ale przecież podobno

i kamień mięknie do czerwoności i

można go rozgrzać.

Już swita - pieją już koguty.

 

Podobne myśli znajdziemy w wierszy "Optymizm":

 

Wyjdź ze mnie zło

wyjdź ze mnie obawo pełna lęku

wyjdź ze mnie szalona istoto

żadna władzy i pieniędzy

 

Bo w istocie Janina Woźniak wierzy w człowieka, w jego dobro, a winę pokłada w złych instynktach, w chęci wywyższenia jednych nad drugimi za pomocą pieniedzy i przemocy.

 

Osobnego omówienia wymagają wiersze opiewające uroki małej ojczyzny Autorki. Są to utwory poświęcone Jeleniowi i okolicom. Mówi w nich o swoim osobistym stosunku do tych miejscowości, związanych nierozerwalnie z Jej życiorysem.

 

Ziemio Jeleńska

Ziemio Chrzanowska

Ziemio Krakowska

ziemio mej matki

ziemio mej babki

ziemio mych córek

 

Wzruszający, ale też pełen smutku i cierpienia, jest wiersz poświęcony osobie matki poetki: "Szukam Cię mamo" .

 

Janina Woźniak wymarzyła sobie świat idealny, gdzie ludzie zmierzają "ku spełnieniu" swojego losu. Ale życie przynosi dramaty, kalectwa, wojny, rozstania i zawody. Stąd tyle w nim cierpiena, ludzi i zwierząt.

 

Moja wyobraźnia

to ciepło i światło

i pełne gniazda nakarmionych

ptasich piskląt

 które z niecierpliwością

rwą się do lotu

by zobaczyć i zdobyć świat

który czeka na nie

z otwartymi ramionami

by przysposobic je dla siebie

(W matni)

 

Boję się snów które mi się śniły

Boję się snów które się dopiero przyśnią

Boję się dreczących koszmarów

Co nocą nie pozwalają spać i dręcza

(Boję się snów)

 

Wiersze Janiny Wożniak osadzone są głęboko w tradycji polskiej poezji, sięgają korzeni romantyzmu z jego umiłowaniem ojczyzny, ideałami piękna i dobra oraz krytyką naszych wad narodowych. Jest w nich też radość z przyrody, z miłośći, z wiosny. Nie pozbawione są elementów krytycznych wobec naszych wad narodowych i jednostkowych. Człowiek jest w nich najważniejszy, jego trudny los, jego wady i zalety, dążący do piękna i dobra, do spełnienia swojego życia tu na ziemi. Wiersze pani Janiny, chociaż pisane z potrzeby serca, odznaczają się dużą kulturą języka i warsztatem poetyckim. Czyta się je z przyjemnoścą zarówno ze względu na ładunek emocjonalny w nich zawarty jak i z powodu pięknego języka i wartości literackich.

 

 12 lipca 2017r.       Zdzisław Antolski